Po 10 minutach wróciłam.
- Ale tam zimno- powiedziałam wchodząc do jadalni.
- Chodź do mnie. Zrobi ci się cieplej.- Usiadłam Harry'emu na kolanach i mocno się przytuliłam. Dopiero teraz dotarło do mnie, że trzeba tu trochę ogarnąć. Wstałam z mojego " krzesła " i wzięłam ze stołu brudne naczynia.
- Wy sobie rozmawiajcie a ja posprzątam.
- Pomogę- Zielonooki wstał i biorąc następne rzeczy poszedł za mną do kuchni.
- Gdy cię nie było Niall poprosił o numer Julie.- Popatrzał na mnie błagalnym wzrokiem.
- Ty nie masz i ja mam mu podać. Dodaj kartkę i długopis- Uśmiechnął się i wyciągnął z szafki to o co prosiłam. Jej numer znam na pamięć więc nie zajęło mi to więcej niż pół minuty. Wróciliśmy do reszty.
- Proszę- położyłam przed Niallem karteczkę. Uśmiechnął się i schował ją do kieszeni.
Chłopaki wyszli do domu o 5 nad ranem. Usiadłam na kanapie. Strasznie bolała mnie głowa a do tego trochę się przeziębiłam.
- Coś się stało?- Harry usiadł obok mnie.
- Nie tylko głowa mnie boli. Ale to z przemęczenia. Idę do domu.
- Nie wypuszczę cię w takim stanie. Idź na górę się przespać. Potem odprowadzę cię do domu.
- Ale trzeba posprzątać.
- Mój dom, mój kłopot. Ogarnę to, nie przejmuj się.
- Dzięki, dobranoc.- Poszłam na górę. Weszłam do jednego z kilku pokoi na piętrze. Położyłam się na łóżku. Wygląda na to, że trafiłam do sypialni Harry'ego bo pościel przesiąkła jego zapachem.
Wtulona w poduszkę zasnęłam.
----------------------------------------------------------------------
Hejjjjjjjjjj !!!!!!!!!!!!!!
Dawno mnie nie było.
Nie mam za dużo czasu ale piszę gdy tylko mogę.
Rozdział taki sobie. Pierwsza wersja była zupełnie inna
ale mi się nie podobał więc napisałam od nowa.
Następny rozdział w czwartek a może nawet jutro.
Dziękuję za komentarze ♥
i mam nadzieję na następne. To straszeni motywuje
i dodaje weny na następne rozdziały
( aktualnie to opowiadanie ma już 84 )
3 komy? Wiem, że dacie radę xxxxx

Długo czekałam ale było warto . :D świetne
OdpowiedzUsuńKiedy dalej ?
OdpowiedzUsuń