niedziela, 8 grudnia 2013

Rozdział 8 cz.2

Po kolacji długo siedzieliśmy rozmawiając. Koło północy Julie powiedziała, że musi iść do domu. Postanowiłam ją odprowadzić.
Po 10 minutach wróciłam.
- Ale tam zimno- powiedziałam wchodząc do jadalni.
- Chodź do mnie. Zrobi ci się cieplej.- Usiadłam Harry'emu na kolanach i mocno się przytuliłam. Dopiero teraz dotarło do mnie, że trzeba tu trochę ogarnąć. Wstałam z mojego " krzesła " i wzięłam ze stołu brudne naczynia.
- Wy sobie rozmawiajcie a ja posprzątam.
- Pomogę- Zielonooki wstał i biorąc następne rzeczy poszedł za mną do kuchni.
- Gdy cię nie  było Niall poprosił o numer Julie.- Popatrzał na mnie błagalnym wzrokiem.
- Ty nie masz i ja mam mu podać. Dodaj kartkę i długopis- Uśmiechnął się i wyciągnął z szafki to o co prosiłam. Jej numer znam na pamięć więc nie zajęło mi to więcej niż pół minuty. Wróciliśmy do reszty.
- Proszę- położyłam przed Niallem karteczkę. Uśmiechnął się i schował ją do kieszeni.
Chłopaki wyszli do domu o 5 nad ranem. Usiadłam na kanapie. Strasznie bolała mnie głowa a do tego trochę się przeziębiłam.
- Coś się stało?- Harry usiadł obok mnie.
- Nie tylko głowa mnie boli. Ale to z przemęczenia. Idę do domu.
- Nie wypuszczę cię w takim stanie. Idź na górę się przespać. Potem odprowadzę cię do domu.
- Ale trzeba posprzątać.
- Mój dom, mój kłopot. Ogarnę to, nie przejmuj się.
- Dzięki, dobranoc.- Poszłam na górę. Weszłam do jednego z kilku pokoi na piętrze. Położyłam się na łóżku. Wygląda na to, że trafiłam do sypialni Harry'ego bo pościel przesiąkła jego zapachem.
Wtulona w poduszkę zasnęłam.
 
 
----------------------------------------------------------------------
Hejjjjjjjjjj !!!!!!!!!!!!!!
Dawno mnie nie było.
 Nie mam za dużo czasu ale piszę gdy tylko mogę.
Rozdział taki sobie. Pierwsza wersja była zupełnie inna
ale mi się nie podobał więc napisałam od nowa.
Następny rozdział w czwartek a może nawet jutro.
Dziękuję za komentarze ♥
i mam nadzieję na następne. To straszeni motywuje
i dodaje weny na następne rozdziały
( aktualnie to opowiadanie ma już 84 )
3 komy? Wiem, że dacie radę xxxxx
 
 

sobota, 23 listopada 2013

Rozdział 8 część 1

Gdy zeszłam na dół zauważyłam, że w jadalni nikogo nie ma.
- Co tu się dzieje ?- Chłopaków zastałam w kuchni.
- No nareszcie. Jesteśmy głodni.
- A gdzie Julie ?
- Wyszła na taras
- Idźcie do stołu zaraz będziemy jeść tylko sprawdzę czy wszystko z nią w porządku.- Tak jak powiedzieli Julie siedziała na tarasie.
- Co jest ?
- Tak tylko chciałam ochłonąć- usiadłam obok niej.
- Powiedz o co chodzi bo widzę, że nie jesteś sobą.
- No dobra. Zakochałam się w Niallu ale on nawet się na mnie nie popatrzał, nie zwraca na mnie nawet najmniejszej uwagi.
- Poczekaj trochę a skąd wiesz, może wszystko ułoży się po twojej myśli. A teraz chodźmy bo nasze głodomory niedługo nie wytrzymają.
- Ok- zaczęłyśmy się śmiać i wróciłyśmy do domu.

* W tym czasie na górze *
- Jak ty to zrobiłeś?
- Podszedłem i zapytałem czy wybierze się ze mną na kolację.
- Tak po prostu ?
- A czemu nie ? Szczerość to podstawa. Dziewczyny tylko czekają aż chłopak zrobi pierwszy krok.
- Dzięki, wielki jesteś

* Oczami Julie *
- Idź zawołać chłopaków.
- Wiedziałam, że tak będzie.- Popatrzała na mnie swoim zabijającym wzrokiem.- Dobra, już idę- W ogóle nie byłam pewna tego co właśnie robię. Bałam się, że nie będę umiała nic powiedzieć i zaczną się ze mnie śmiać. No ale cóż. Bądźmy dobrej myśli. Drzwi były uchylone. Wolałam jednak zapukać.
- Alexie woła na kolację.
- Powiedz jej, że już idziemy.- Powiedział Harry. Podnieśli się z miejsc, na których siedzieli a ja wyszłam. Schodząc no schodach usłyszałam słowa wypowiedziane przez Nialla.
- Dzięki Harry. Gdy tylko ją widzę odbiera mi mowę.
- Nie ma sprawy. Na mnie zawsze możesz liczyć
Delikatny rumieniec zalał moje policzki. Uśmiechnięto wróciłam do jadalni.

***
Chciałam zaczekać aż chłopaki wrócą ale reszta nie dała mi takiej możliwości. Gdy tylko talerze z jedzeniem pojawiły się na stole, od razu zaczęli jeść. Poszłam do kuchni po coś do picia.
- Zrobiłabyś coś dla mnie?- Przestraszyłam się. Nie wiedziałam, że Niall tu przyszedł.
- Tak tylko nie strasz mnie więcej.
- Ok, a więc. Czy ty i Harry wpadlibyście jutro do mnie na obiad? Chcę zaprosić Julie a przy was będę się pewniej czuł.
- Tak tylko powiedz Harry'emu.
- Dzięki- przytulił mnie.
- Czy ja o czymś nie wiem?- Do kuchni wparował przerażony Hazz.
- Ale ty jesteś zazdrosny. Zapytałem Alexie czy wpadniecie jutro do mnie.
- Było tak od razu. Tylko kolejny raz myślałem, że coś między wami jest.
- Tak, to, że zakochał się w mojej przyjaciółce i chcę mu pomóc. Chodźcie bo jestem głodna- Wróciliśmy do jadalni. Wreszcie o 20 usiedliśmy do stołu.
                                       ------------------------------
                                             Hejjjj !!!!!!!!!!!
                                                           Na pewno zauważyliście,
                                                       że ten rozdział ma 2 części.
                                             Wyszedł bardzo długi więc go podzieliłam
                                    Mam nadzieję, że Wam się podoba.
                                  Nie wiem kiedy dodam następny.
                                    Na pewno szybciej jeśli pojawią się
                                   komentarze. Do zobaczenia xxxxx

niedziela, 17 listopada 2013

Przeprosiny ;(

Hejjjj !!!!!!!!  
Po pierwsze przepraszam, że nie pojawił się następny rozdział ale nie było mnie w domu i mam dużo nauki. Mam nadzieję, że uda mi się Wam to wynagrodzić w ciągu tygodnia jednak nie obiecuję. Po drugie dziękuję za ilość wyświetleń. To bardzo motywuje. Szkoda, że prawie nikt nie komentuje. Smutne ale trudno. Opowiadanie na razie nudne, wiem ale z czasem się rozkręci. Obiecuję ;)
To chyba tyle. Do zobaczenia niedługo xxx

sobota, 9 listopada 2013

Rozdział 7

- Hej chłopaki- powiedział- To moja dziewczyna Alexie a to Zayn, Liam, Louis i Niall.
- Cześć. Miło mi.- Przywitałam się z każdym z nich.
- Skoro już się znacie to czy moglibyście następnym razem nas nie podglądać ? Mieliście pecha bo okno było uchylone i wszystko słyszeliśmy.
-  Sorki. Tak właśnie mają się najmłodsi.- Powiedział Louis po czym poczochrał włosy Harry'ego.
- To co idziemy ? Z jedzeniem zaczekamy bo moja przyjaciółka za chwilę powinna przyjść.- Powiedziałam odwieszając torebkę w garderobie. Chyba nie raz już tu byli bo poszli prosto do salonu. Ja tym czasem udałam się do kuchni.
- Kochanie chodź na chwilkę- Zawołałam gdy po przeszukaniu całej kuchni nie znalazłam kieliszków.
- Tak?- Chwilę później  wszedł do pomieszczenia.
- Gdzie są kieliszki?
- Tutaj- Otworzył  szafkę przy oknie. Wydawało mi się, że tam też szukałam no ale trudno.
- Powiem ci, że ten Niall wcale nie jest brzydki.
- Czy ty coś sugerujesz?- Jego przerażona mina o mało nie doprowadziła mnie do śmiechu.
- Nie idioto, nie dla mnie. Chodzi o to, że on i Julie będą do siebie pasować.
- A już myślałem, że chcesz zostawić mnie dla mojego przyjaciela.- Powtórzyłam gest Louisa a Zielonooki szybkim ruchem '' poprawił '' swoją fryzurę. Pocałował mnie. Wtedy poczułam na sobie czyjś wzrok.
- Wiem, że się kochacie ale my niedługo padniemy z głodu.- Okazało się, że do kuchni weszli wszyscy na raz i kolejny raz trochę nie w porę.
- Serio? Nie macie nic do roboty tylko podglądanie nas?
- Tak słodko wyglądacie
- Dobra już idziemy- Wzięłam do ręki butelkę i tacę z kieliszkami, po czym poszłam w stronę jadalni. Usłyszałam dzwonek do drzwi.
- Otworzę to na pewno Julie. - Nie wiem po co ja to mówiłam jak i tak wszyscy skupiali się na otwierającym butelkę Harrym.
- Cześć. Wchodź. Czekamy na ciebie. Niall też przyszedł.
- Noooo a co to ma do rzeczy?
- Prościej. Zakochałaś się w nim prawda?
- ohhhh no dobra. Masz mnie.
* Oczami Julie *
Ale Niall jest słodki. Nie wiem jakim cudem Al wie, że się w nim zakochałam. No już trudno. I tak by się wydało.
***
- Chodź. Nie będę ci nikogo przedstawiała bo na pewno ich znasz. Siadajcie wszyscy. Idę po kolację.- Poszłam do kuchni i nałożyłam jedzenie na talerz. Harry poszedł za mną i swoim zwyczajem obiął mnie w talii a głowę położył na moim ramieniu.
- Ej nie mogę się ruszyć.
- Myślałem, że to lubisz.- Smutny stanął obok mnie.
- Uwielbiam ale nie teraz bo oni zaraz zaczną mdleć z głodu.- Wtedy do kuchni wszedł Niall.
- Harry, możemy pogadać?
- Jasne. Alexie zaraz wrócimy.- poszli na górę. Po chwili zawołali mnie do siebie. Siedzieli w sypialni. To znaczy Niall stał koło okna a Harry siedział na łóżku. Usiadłam na jego kolanach i obięłam jego szyję rękoma. Nie powstrzymałam się i dałam mu buziaka w policzek.
- Ale ty masz farta. Kurde też chcę mieć wreszcie dziewczynę.
- To co cię powstrzymuje?
- Dobrze wiecie że jestem mniej śmiały niż reszta zespołu- no do tej pory nie bardzo ale teraz już tak.- Zakochałem się w Julie ale nie potrafię jej tego powiedzieć. Doradźcie mi coś. Alexie, przecież wy jesteście jak siostry.
- Harry niech ci powie czym mnie zauroczył. Gwarantuję ci, że z jego pomocą już niedługo będziecie razem.- Oczywiście Hazza dostał kolejnego buziaka. Wstałam i poszłam w stronę schodów. Nie doszłam za daleko, gdy Niall wybiegł na korytarz.
- Proszę nie mów na razie nic Julie. Proszę
- Nic nikomu nie powiem- uśmiechnął się szeroko i wrócił do pokoju.

                                 -----------------------------------
                           No nareszcie kolejny rozdział!!!!
                       Nie jestem z niego zbyt zadowolona
                              ale liczę, że Wam bardziej się
                           podobał. Czekam na komentarze.
                           Nawet nie wiecie jak to motywuje.
                                Jednokierunkowych snów xx
                                                                
                                   

sobota, 2 listopada 2013

Rozdział 6

Wpadłam do domu. Miałam tylko półtorej godziny. Przygotowałam się jak zwykle. Wzięłam prysznic, ubrałam się, spięłam włosy i zrobiłam lekki makijaż. O 17:30 byłam gotowa. Zakładałam buty gdy usłyszałam dzwonek do drzwi.
- Harry? Co to tu robisz? Przecież ja właśnie miałam do ciebie iść.
- Tęskniłem. Chłopcy czekają u mnie. Powiedziałem im że idę do sklepu. Jeszcze się nie dowiedzieli.
- Przynajmniej jedna niespodzianka się uda. Chodź. Jestem gotowa.- Wyszliśmy z mojego mieszkania. Po dziesięciu minutach staliśmy pod jego domem.
- Kocham cię-  Pocałował mnie. Wreszcie czuję, że ktoś mnie kocha.



* W tym czasie w domu Harry'ego *
- Chłopaki ? Czy to nie jest ta dziewczyna z kawiarni, z którą rozmawiał Harry ?- Zapytał Zayn stojąc w oknie. Po tych słowach cała reszta zbiegła się obok niego.
- Chyba mu się udało- odpowiedział Louis.
- Znów jestem jedynym singlem w zespole
- Nie przesadzaj Niall. Na każdego przyjdzie czas.
- Nasze gołąbeczki. - Powiedział Liam- Cicho. Chyba nas zauważył- Niestety mieli pecha bo nie dość, że Harry ich zauważył to stali przy uchylonym oknie więc wszystko usłyszeliśmy. Zaczęłam się śmiać.
- Czy oni zawsze muszą wszystko widzieć i komentować?
- Nie przejmuj się nimi. Czy to prawda, że ten blondyn jest singlem?
- Tak a co ?
- Julie też jest sama i nie najlepiej to na nią działa. Widziałam, że wtedy w kawiarni bardzo mu się przyglądała.
- Czy ty coś sugerujesz? Ale nie. Na serio to może się udać.
- Będą idealną parą- Pomyślałam
- Tak jak my- Pocałował mnie i weszliśmy do środka.

                               -------------------------------------
                        Hejjj ! 6 rozdział. Nie jest najlepszy ale
                             Chyba może być. Sami zdecydujcie
                                       Dawno mnie nie było
                                       ale wiecie SZKOŁA
                                   Postaram się dodawać jak najczęściej się da
                                                           więc do zobaczonka <3

sobota, 26 października 2013

Rozdział 5

- I jak ?
- Przyjdzie prosto tutaj. A chłopcy ?
- Nie wiedzą. Mówiłem im tylko że idę z tobą na kolację. Nie wchodzą tak często na TT ani na Facebooka. Niektórzy ludzie często piszą do nas szczególnie po premierach piosenek obraźliwe komentarze. Po prostu wolą tego nie czytać.
- Domyślam się. Mnie też to zabolało- Łezka spłynęła mi po policzku.
- Ej. Nie płacz i zapomnij o tym. Nie lubię patrzeć gdy moja dziewczyna płacze. Uśmiechnij się !- Przytuliłam się do niego i od razu uśmiech pojawił się na mojej twarzy.
- No i teraz jesteś dziewczyną w której się zakochałem.
- Idziemy na te zakupy ?
- Jasne tylko wezmę kluczyki do samochodu.- Wyszliśmy i wsiedliśmy do samochodu. Po 10 minutach Harry zaparkował przed sklepem.
- Jeden wózek nam wystarczy ?
- Nie wiem. Lepiej wziąć 2.- Zaczęliśmy się śmiać i weszliśmy do sklepu.
Kupiliśmy '' najpotrzebniejsze '' rzeczy ( dla Hazzy to całe 2 wózki. Dobrze że je wzięliśmy ) i Harry zapakował je do bagażnika. Chciałam mu pomóc ale stwierdził że to chłopak ma pomagać dziewczynie a nie ona jemu.
Pojechaliśmy do jego domu. Tam zrobiliśmy kolację a gdy wszystko było gotowe postanowiłam iść do domu się przybrać.
- Idę do domu. Będę o 18. Papa.- Pocałowałam go i wyszłam z mieszkania.

                                   -----------------------------
                                                  Tak jak obiecałam 5 rozdział.
                         Jest krótki więc może uda mi się wieczorem
                                          dodać jeszcze jeden. Do zobaczenia <3

środa, 23 października 2013

Hejjj !

Chciałam dziś dodać następny rozdział ale wiecie SZKOŁA :(  Udało mi się tylko na chwilę wejść żeby to napisać.
Sorki że nie dodaję często ale po prostu nie mam tyle czasu. Mam nadzieję że uda mi się dodawać w weekendy przynajmniej po jednym rozdziale więc do zobaczenia w sobotę <3

Aha tu macie mój ask
http://ask.fm/olciaaa1d  



sobota, 19 października 2013

Rozdział 4

-Wiesz a może zorganizujemy małą imprezkę dla chłopaków i dla twojej przyjaciółki? Wtedy powiemy im że jesteśmy razem.
- Niezły pomysł tylko gdzie?
- U mnie. Zaprosisz Julie do siebie i razem przyjdziecie
- Dla mnie bomba- I pocałował mnie. Szkoda tylko że na środku chodnika bo wszyscy paparazzi zbiegli się i zaczęli robić zdjęcia.
- Wygląda na to że imprezę mamy z głowy. Na pewno już wszyscy wiedzą- Zaczęliśmy się śmiać. Po chwili doszliśmy do wielkiej willi. W sumie takiego domu mogłam się spodziewać.
- Więc teraz tak. Jedziemy na zakupy. Zrobimy coś pysznego. Tylko większe porcje bo z doświadczenia wiem że Niall i tak będzie głodny.
- Hahaha no dobrze ale jest 12 więc nie mamy duże czasu. Zadzwonię tylko do Julie. O której mamy być ?
- Koło 18 wystarczy.
- Ok to ja dzwonię tylko nie odzywaj się bo zepsujesz niespodziankę
- Dla ciebie wszystko. Napiszę do chłopaków- Podszedł i pocałował mnie w policzek. Zadzwoniłam.
- Halo ?
- Cześć
- Hej !!!!! Jak tam gołąbeczki ?
- Czyli też wiesz ?
- Powiem tak. Trudno byłoby nie wiedzieć.
- Organizujemy imprezkę. Wpadniesz do mnie koło 17:30 ? Razem pójdziemy do Harrego.
- Jestem u rodziców i wrócę dopiero po 18. Podaj adres to sama trafię.
- Pamiętasz dużo willę koło twojego domu ?
- No jasne. Będę jak najszybciej się da. Cześć
- Papa- Rozłączyłam się
                                   ------------------
                                   Oto 4 rozdział.
                            Ten jak i kilka następnych jest
                              Krótki. Myślę że niedługo
                            pojawi się 5 ale nie obiecuję <3  
                                                 

piątek, 18 października 2013

Ważne !

Hejj ! Sorki że tak długo mnie nie było ale nie miałam możliwości i czasu. Mam do Was prośbę. Jest duże wyświetleń ale nie ma komentarzy. Jeśli ktoś przeczytał lub czyta moje opowiadanie to proszę o komentarze. Wiem że są dopiero 3 rozdziały ale w zeszycie mam już 24 więc jeśli chcecie żebym je dodała to kolejny raz proszę KOMENTUJCIE !!!!!!!!!!!!!!
 Wam zajmie to chwilkę a dla mnie będzie naprawdę wiele znaczyło.

Niedługo 4 rozdział a ja zabieram się do pisania 25 ;) Do zobaczenia <3

czwartek, 10 października 2013

Rozdział 3

Jest niedziela. Wstałam o 8:30. Mój chłopak jeszcze śpi. Dałam mu buziaka w policzek i zeszłam na dół zrobić śniadanie. Usmażyłam naleśniki. Swoje zjadłam i czekałam na Harrego.
- Co tu tak pachnie ?- Usłyszałam ociężałe kroki po schodach.
- Chodź już ci nakładam.- Wtedy jak co dnia usłyszałam że coś spada.
- Poczta. Zaraz wracam.- Dzień jak co dzień. Przy drzwiach urósł nie najmniejszy stos.
- Patrz. Czemu zawsze ktoś musi nas zauważyć?- Okazało się że paparazzi widzieli jak Harry przyjechał po mnie, gdy szliśmy do restauracji i jak wchodził do mnie wieczorem. Masze zdjęcia były na okładce każdej gazety i czasopisma
- Po prostu musisz do tego przywyknąć- włożył talerz do zlewu i usiadł koło mnie. Wzięłam laptopa i weszłam na TT. Tam zauważyłam mnóstwo obraźliwych tweetów  w moim kierunku. Przeczytałam kilka, zaczęłam płakać i przytuliłam się do Harrego.
- Nie płacz kochanie. Wszystko będzie dobrze. Zobaczę może da się coś z tym zrobić.
- Co ja im zrobiłam ? Przecież nawet mnie nie znają !
- Nie przejmuj się. Jeszcze zmienią zdanie. Zaufaj.
- Dzięki kochany jesteś.- Poszłam do łazienki. Gdy wróciłam Harry skończył pisać. Zauważyłam że jego też to zabolało.
* Oczami Harrego *
Gdy Alexie wyszła z kuchni zauważyłem na moim koncie mnóstwo wiadomości typu:
'' Jak możesz zadawać się z taką laską. Ona chce tylko twojej kasy ''
albo '' Ona nigdy cię nie pokocha. Zrozum to.
Odpisałem :
'' Nie zdajecie sobie sprawy co zrobiliście. Tak zakochałem się i nie możecie nic z tym zrobić. Alexie to cudowna dziewczyna i nie zasługuje na takie traktowanie. Teraz przez was płacze. Jesteście zadowoleni ? Jeśli ona wam się nie podoba to piszcie do mnie ale ją zostawcie w spokoju. '' i zamknąłem laptopa.
- O jesteś już. Chodź idziemy do mnie.
- W porządku a co do tych wiadomości ...
- Poprosiłem by zostawili cię w spokoju a jeśli znów cos takiego się zdarzy to proszę powiedz mi o tym.
- Dziękuję- Pocałowałam go i poszłam się przebrać.
- Problem z ciuchami ?
- Jak zawsze - Odpowiedziałam stojąc przed otwartą szafą. Podszedł złapał mnie w talii i położył swoją głowę na moim ramieniu.
- We wszystkim wyglądasz ślicznie.- Powiedział. Wyciągnęłam ładny letni zestaw. Ubrałam się, uczesałam, zrobiłam makijaż i zeszłam na dół. Mój chłopak już tam czekał.
- Idziemy ?
- Idziemy !- Chwyciłam go za rękę i wyszliśmy z domu.

                                     --------------------------
                                 I jak 3 rozdział ? Mam nadzieję że
                                 się podobał i proszę o komentarze ;)

wtorek, 8 października 2013

Rozdział 2

Wróciłam do domu około godziny 17:00. Miałam więc tylko 2 godziny aby się przygotować. Wzięłam prysznic, wyprostowałam włosy i założyłam śliczną łososiową sukienkę. Nałożyłam makijaż i byłam  gotowa. Na zegarku godzina 19:00 usłyszałam dzwonek do drzwi. W progu stał loczek z kawiarni w garniturze.
- Śliczna jesteś !
- Cześć - Pocałował mnie w policzek
- Idziemy ? - Zapytałam
- Jasne - Wziął mnie za rękę i poszliśmy do samochodu. Otworzył mi drzwi ( prawdziwy dżentelmen ). Siadł za kierownicą i ruszył.
- Gdzie jedziemy ?
- Zobaczysz
***
- Jesteśmy na miejscu
WOW jesteś niesamowity- Zatrzymaliśmy się przed najlepszą restauracją w mieście. Oczywiście wysiadł i otworzył mi drzwi. Wziął mnie za rękę i weszliśmy do środka. Tam został dla nas zarezerwowany stolik w takim miejscu byśmy mogli spędzić czas tylko we dwoje. Pięknie udekorowany ze świecami i szampanem. Czego więcej chcieć ?
- Jesteś cudowny. Jeszcze nigdy nie byłam na tak wspaniałej randce. Dobrze wiesz jak przekonać do siebie dziewczynę. Dziękuję- Wtedy pocałował mnie. Usiedliśmy do kolacji.
* Oczami Harrego *
Alexie to cudowna dziewczyna. Mamy podobne pasje. Wiele nas łączy. To jest mój ideał.
* Oczami Alexie *
Harry ... nie wiem co powiedzieć. On jest po prostu idealny.- Siedzieliśmy tam do północy. Przed restauracją czekał szofer, który zawiózł nas do mojego domu. Gdy byliśmy na miejscu zaczęło padać. Chciałam wyciągnąć klucze ale Harry mnie powstrzymał.
- Co się stało ?
- Zanim otworzysz. chciałem ci tylko powiedzieć ... - Popatrzyłam w jego oczy
- Od razu jak pierwszy raz cię  zobaczyłem po prostu zakochałem się w tobie. Marzyłem o chwili kiedy wreszcie będę mógł ci to powiedzieć. Chciałabyś zostać moją dziewczyną ?- Serce znów zaczęło mi mocniej bić.
- Tak ! - Szczerze mówiąc po tej kolacji ja też się zakochałam. Pocałował mnie i otworzyłam drzwi.
- Ale pogoda wchodź do środka.
- Dobra ale tylko na chwilę bo zaraz spadam do domu.
- Po pierwsze popatrz przez okno. Po drugie popatrz na zegarek. Jaki wniosek ? - Zapytałam z uśmiechem
- Że jest 1 w nocy i leje ?
- Nie. Wniosek jest taki że nigdzie nie idziesz.- Nie kłócił się ze mną. Mój starszy brat był u mnie na wakacjach i jak to miał w zwyczaju zostawił kilka swoich rzeczy.
- Masz przebierz się.
- A gdzie będę spał ?
- Ze mną kanapa jest strasznie niewygodna.- Poszłam do łazienki się przebrać. Gdy wróciłam Harry udawał że śpi. Dałam mu buziaka w policzek i od razy otworzył oczy.
- Dobranoc
- Kolorowych snów- odpowiedział. Zasnęłam.

                                      -------------------------
                                         Mam nadzieję że podobał Wam się drugo rozdział
                                                    Już niedługo dodam następny
                                          Jeśli komukolwiek się podobało proszę o komentarze ;)

niedziela, 6 października 2013

Rozdział 1


Jest sobota rano. Jak to mam w zwyczaju tego dnia jak i w każdą inną sobotę, Wybierałam się na zakupy. Z szafy wyciągnęłam ulubiony zestaw ciuchów. Przebrałam się, uczesałam włosy w wysoki kucyk, naniosłam lekki makijaż i wtedy usłyszałam dzwonek do drzwi. To była moja przyjaciółka Julie. Spędzamy razem mnóstwo czasu. Kochamy się jak siostry. Podeszłam otworzyć drzwi.
- Hej kochana
-Cześć - przytuliłam ją i wpuściłam do domu
- Już wychodzę – Złapałam torebkę i klucze z mieszkania, wciągnęłam buty i zamknęłam drzwi. Do centrum miasta jest niedaleko więc poszłyśmy piechotą. Po około 20 minutach weszłyśmy do centrum handlowego. Jak zwykle zajrzałyśmy do każdego sklepu a co się z tym wiąże wydałyśmy dużo kasy. Po zakończonych zakupach poszłyśmy do kawiarni na kawę i ciastko. Wtedy zauważyłam że koło nas siedzi pięciu chłopaków.  Kojarzyłam ich tylko wtedy nie zdałam sobie sprawy skąd.
- A ty ich znasz ?
- Oczywiście przecież to One Direction najpopularniejszy zespół na świecie ! - Teraz przypomniałam sobie, że widziałam ich twarze raz w telewizji ale na nic poza tym nie natrafiłam.
- Wyglądają na normalnych. Nigdy nie pomyślałabym że są gwiazdami.- Zauważyłam, że jeden z nich z bardzo kręconymi włosami cały czas patrzył się w moją stronę. Lecz gdy ja popatrzyłam się na niego od razu odwracał wzrok. Po pewnym czasie chłopcy wstali i kierowali się z stronę wyjścia. Julie poszła do toalety  a ja zostałam pilnując zakupów. Wtedy wszyscy zatrzymali się przy wyjściu a " loczek " wrócił się do stolika po słuchawki. Zauważył, że jestem sama więc podszedł do mnie.
- Hej - Powiedział
- Cześć
- Jestem Harry a ty ?
- Alexie . Miło mi
- Czy taka piękna dziewczyna da się zaprosić na kolację ?
- Nie wiem. Zastanowię się
- Zadzwoń - Podał mi karteczkę ze swoim numerem telefonu i wrócił do reszty zespołu
- Co to miało być ? - Okazało się, że Julie widziała mnie i Harrego
- O co ci chodzi ?
- Też nie oparłabym się takiemu urokowi - uśmiechnęła się i usiadła.
- Zaprosił mnie na kolację
- iii ???
- Powiedziałam że się zastanowię a on dał mi to - położyłam karteczkę na stole i podparłam głowę na rękach.
- Co ty znowu wymyśliłaś ? - Zobaczyłam że wpisuje numer do telefonu.
- Piszę do niego.
- Że CO ?! - nagle jej telefon zaczął wibrować. Harry odpisał.
- Przeczytaj - Podała mi swój telefon
'' Hej jestem przyjaciółką Alexie która oczywiście zgodziła się na spotkanie ''
'' To świetnie. Codziennie przejeżdżałem koło jej domu by móc ją zobaczyć. Będę o 19:30 ''
- Zabiję cię zobaczysz
- Nie przesadzaj. Chodź. Już 16 a musisz się przygotować.- Wzięłyśmy zakupy i poszłyśmy do domu .
* Oczami Harrego *
- Harry co to za dziewczyna ?- Zapytał Louis
- No właśnie ? - Odrzekli chórem pozostali chłopcy
- Mieszka niedaleko mnie. Bardzo mi się podoba. I dała się zaprosić na randkę !
- Gratulacje ! - Znów powiedzieli w tym samym czasie ( oni naprawdę są jak bracia )
* W głowie Harrego *
Ale one jest śliczna. Nie mogę się doczekać naszej randki.
* W głowie Alexie *
Gdy tylko podszedł do mnie, moje serce zaczęło mocniej bić. Nie mogę się doczekać wieczoru.

                            -------------------------
                    Cześć !!!! Oto 1 rozdział. Mam nadzieję że się podoba.
                               Te opowiadanie zaczęłam pisać na początku wakacji.
                                Czytałam kilka podobnych ale mam nadzieję że moje
                                Też wam się spodoba. Mam napisane kilka następnych
                               rozdziałów ale muszę wiedzieć czy ktokolwiek przeczytał
                               ten więc proszę o komentarze i do zobaczenia ;)

piątek, 4 października 2013

Prolog

Alexie jest zwykłą 18-letnią dziewczyną z Londynu. Mieszka sama. Od rodziców wyprowadziła się rok temu. Skończyła szkołę. Lubi chodzić na zakupy, imprezy jak każda inna dziewczyna.

Cześć:)

Hej ! Jest to mój 2 blog. Na tym będę pisała opowiadanie. Jeśli będziecie to czytać to proszę o szczere komentarze zależy mi na waszych opiniach. Jeśli jednak coś będzie nie tak to postaram się wykorzystać każdą radę. Więc do zobaczenia ;)