sobota, 9 listopada 2013

Rozdział 7

- Hej chłopaki- powiedział- To moja dziewczyna Alexie a to Zayn, Liam, Louis i Niall.
- Cześć. Miło mi.- Przywitałam się z każdym z nich.
- Skoro już się znacie to czy moglibyście następnym razem nas nie podglądać ? Mieliście pecha bo okno było uchylone i wszystko słyszeliśmy.
-  Sorki. Tak właśnie mają się najmłodsi.- Powiedział Louis po czym poczochrał włosy Harry'ego.
- To co idziemy ? Z jedzeniem zaczekamy bo moja przyjaciółka za chwilę powinna przyjść.- Powiedziałam odwieszając torebkę w garderobie. Chyba nie raz już tu byli bo poszli prosto do salonu. Ja tym czasem udałam się do kuchni.
- Kochanie chodź na chwilkę- Zawołałam gdy po przeszukaniu całej kuchni nie znalazłam kieliszków.
- Tak?- Chwilę później  wszedł do pomieszczenia.
- Gdzie są kieliszki?
- Tutaj- Otworzył  szafkę przy oknie. Wydawało mi się, że tam też szukałam no ale trudno.
- Powiem ci, że ten Niall wcale nie jest brzydki.
- Czy ty coś sugerujesz?- Jego przerażona mina o mało nie doprowadziła mnie do śmiechu.
- Nie idioto, nie dla mnie. Chodzi o to, że on i Julie będą do siebie pasować.
- A już myślałem, że chcesz zostawić mnie dla mojego przyjaciela.- Powtórzyłam gest Louisa a Zielonooki szybkim ruchem '' poprawił '' swoją fryzurę. Pocałował mnie. Wtedy poczułam na sobie czyjś wzrok.
- Wiem, że się kochacie ale my niedługo padniemy z głodu.- Okazało się, że do kuchni weszli wszyscy na raz i kolejny raz trochę nie w porę.
- Serio? Nie macie nic do roboty tylko podglądanie nas?
- Tak słodko wyglądacie
- Dobra już idziemy- Wzięłam do ręki butelkę i tacę z kieliszkami, po czym poszłam w stronę jadalni. Usłyszałam dzwonek do drzwi.
- Otworzę to na pewno Julie. - Nie wiem po co ja to mówiłam jak i tak wszyscy skupiali się na otwierającym butelkę Harrym.
- Cześć. Wchodź. Czekamy na ciebie. Niall też przyszedł.
- Noooo a co to ma do rzeczy?
- Prościej. Zakochałaś się w nim prawda?
- ohhhh no dobra. Masz mnie.
* Oczami Julie *
Ale Niall jest słodki. Nie wiem jakim cudem Al wie, że się w nim zakochałam. No już trudno. I tak by się wydało.
***
- Chodź. Nie będę ci nikogo przedstawiała bo na pewno ich znasz. Siadajcie wszyscy. Idę po kolację.- Poszłam do kuchni i nałożyłam jedzenie na talerz. Harry poszedł za mną i swoim zwyczajem obiął mnie w talii a głowę położył na moim ramieniu.
- Ej nie mogę się ruszyć.
- Myślałem, że to lubisz.- Smutny stanął obok mnie.
- Uwielbiam ale nie teraz bo oni zaraz zaczną mdleć z głodu.- Wtedy do kuchni wszedł Niall.
- Harry, możemy pogadać?
- Jasne. Alexie zaraz wrócimy.- poszli na górę. Po chwili zawołali mnie do siebie. Siedzieli w sypialni. To znaczy Niall stał koło okna a Harry siedział na łóżku. Usiadłam na jego kolanach i obięłam jego szyję rękoma. Nie powstrzymałam się i dałam mu buziaka w policzek.
- Ale ty masz farta. Kurde też chcę mieć wreszcie dziewczynę.
- To co cię powstrzymuje?
- Dobrze wiecie że jestem mniej śmiały niż reszta zespołu- no do tej pory nie bardzo ale teraz już tak.- Zakochałem się w Julie ale nie potrafię jej tego powiedzieć. Doradźcie mi coś. Alexie, przecież wy jesteście jak siostry.
- Harry niech ci powie czym mnie zauroczył. Gwarantuję ci, że z jego pomocą już niedługo będziecie razem.- Oczywiście Hazza dostał kolejnego buziaka. Wstałam i poszłam w stronę schodów. Nie doszłam za daleko, gdy Niall wybiegł na korytarz.
- Proszę nie mów na razie nic Julie. Proszę
- Nic nikomu nie powiem- uśmiechnął się szeroko i wrócił do pokoju.

                                 -----------------------------------
                           No nareszcie kolejny rozdział!!!!
                       Nie jestem z niego zbyt zadowolona
                              ale liczę, że Wam bardziej się
                           podobał. Czekam na komentarze.
                           Nawet nie wiecie jak to motywuje.
                                Jednokierunkowych snów xx
                                                                
                                   

1 komentarz: