sobota, 26 października 2013

Rozdział 5

- I jak ?
- Przyjdzie prosto tutaj. A chłopcy ?
- Nie wiedzą. Mówiłem im tylko że idę z tobą na kolację. Nie wchodzą tak często na TT ani na Facebooka. Niektórzy ludzie często piszą do nas szczególnie po premierach piosenek obraźliwe komentarze. Po prostu wolą tego nie czytać.
- Domyślam się. Mnie też to zabolało- Łezka spłynęła mi po policzku.
- Ej. Nie płacz i zapomnij o tym. Nie lubię patrzeć gdy moja dziewczyna płacze. Uśmiechnij się !- Przytuliłam się do niego i od razu uśmiech pojawił się na mojej twarzy.
- No i teraz jesteś dziewczyną w której się zakochałem.
- Idziemy na te zakupy ?
- Jasne tylko wezmę kluczyki do samochodu.- Wyszliśmy i wsiedliśmy do samochodu. Po 10 minutach Harry zaparkował przed sklepem.
- Jeden wózek nam wystarczy ?
- Nie wiem. Lepiej wziąć 2.- Zaczęliśmy się śmiać i weszliśmy do sklepu.
Kupiliśmy '' najpotrzebniejsze '' rzeczy ( dla Hazzy to całe 2 wózki. Dobrze że je wzięliśmy ) i Harry zapakował je do bagażnika. Chciałam mu pomóc ale stwierdził że to chłopak ma pomagać dziewczynie a nie ona jemu.
Pojechaliśmy do jego domu. Tam zrobiliśmy kolację a gdy wszystko było gotowe postanowiłam iść do domu się przybrać.
- Idę do domu. Będę o 18. Papa.- Pocałowałam go i wyszłam z mieszkania.

                                   -----------------------------
                                                  Tak jak obiecałam 5 rozdział.
                         Jest krótki więc może uda mi się wieczorem
                                          dodać jeszcze jeden. Do zobaczenia <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz