sobota, 23 listopada 2013

Rozdział 8 część 1

Gdy zeszłam na dół zauważyłam, że w jadalni nikogo nie ma.
- Co tu się dzieje ?- Chłopaków zastałam w kuchni.
- No nareszcie. Jesteśmy głodni.
- A gdzie Julie ?
- Wyszła na taras
- Idźcie do stołu zaraz będziemy jeść tylko sprawdzę czy wszystko z nią w porządku.- Tak jak powiedzieli Julie siedziała na tarasie.
- Co jest ?
- Tak tylko chciałam ochłonąć- usiadłam obok niej.
- Powiedz o co chodzi bo widzę, że nie jesteś sobą.
- No dobra. Zakochałam się w Niallu ale on nawet się na mnie nie popatrzał, nie zwraca na mnie nawet najmniejszej uwagi.
- Poczekaj trochę a skąd wiesz, może wszystko ułoży się po twojej myśli. A teraz chodźmy bo nasze głodomory niedługo nie wytrzymają.
- Ok- zaczęłyśmy się śmiać i wróciłyśmy do domu.

* W tym czasie na górze *
- Jak ty to zrobiłeś?
- Podszedłem i zapytałem czy wybierze się ze mną na kolację.
- Tak po prostu ?
- A czemu nie ? Szczerość to podstawa. Dziewczyny tylko czekają aż chłopak zrobi pierwszy krok.
- Dzięki, wielki jesteś

* Oczami Julie *
- Idź zawołać chłopaków.
- Wiedziałam, że tak będzie.- Popatrzała na mnie swoim zabijającym wzrokiem.- Dobra, już idę- W ogóle nie byłam pewna tego co właśnie robię. Bałam się, że nie będę umiała nic powiedzieć i zaczną się ze mnie śmiać. No ale cóż. Bądźmy dobrej myśli. Drzwi były uchylone. Wolałam jednak zapukać.
- Alexie woła na kolację.
- Powiedz jej, że już idziemy.- Powiedział Harry. Podnieśli się z miejsc, na których siedzieli a ja wyszłam. Schodząc no schodach usłyszałam słowa wypowiedziane przez Nialla.
- Dzięki Harry. Gdy tylko ją widzę odbiera mi mowę.
- Nie ma sprawy. Na mnie zawsze możesz liczyć
Delikatny rumieniec zalał moje policzki. Uśmiechnięto wróciłam do jadalni.

***
Chciałam zaczekać aż chłopaki wrócą ale reszta nie dała mi takiej możliwości. Gdy tylko talerze z jedzeniem pojawiły się na stole, od razu zaczęli jeść. Poszłam do kuchni po coś do picia.
- Zrobiłabyś coś dla mnie?- Przestraszyłam się. Nie wiedziałam, że Niall tu przyszedł.
- Tak tylko nie strasz mnie więcej.
- Ok, a więc. Czy ty i Harry wpadlibyście jutro do mnie na obiad? Chcę zaprosić Julie a przy was będę się pewniej czuł.
- Tak tylko powiedz Harry'emu.
- Dzięki- przytulił mnie.
- Czy ja o czymś nie wiem?- Do kuchni wparował przerażony Hazz.
- Ale ty jesteś zazdrosny. Zapytałem Alexie czy wpadniecie jutro do mnie.
- Było tak od razu. Tylko kolejny raz myślałem, że coś między wami jest.
- Tak, to, że zakochał się w mojej przyjaciółce i chcę mu pomóc. Chodźcie bo jestem głodna- Wróciliśmy do jadalni. Wreszcie o 20 usiedliśmy do stołu.
                                       ------------------------------
                                             Hejjjj !!!!!!!!!!!
                                                           Na pewno zauważyliście,
                                                       że ten rozdział ma 2 części.
                                             Wyszedł bardzo długi więc go podzieliłam
                                    Mam nadzieję, że Wam się podoba.
                                  Nie wiem kiedy dodam następny.
                                    Na pewno szybciej jeśli pojawią się
                                   komentarze. Do zobaczenia xxxxx

4 komentarze:

  1. Super rozdział, te *głodomorki* coś knują :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Super rozdział, te *głodomorki* coś knują :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Dawaj następny, bo nie wytrzymam! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekam i nie mogę się doczekać

    OdpowiedzUsuń